Sunday, July 23, 2017

Moszna & Krobielowice Palaces.



According to Google and GPS, it was only a 3 hour drive south from ZG to Moszna. However, that didn't take into account the construction on the new S3 route which resulted in a 6 hour drive. Even then I had to resort to asking the police where was the rode to Moszna. We didn't arrive there until 18:30, far past our expected arrival of 14:00 so we could take advantage of the afternoon the explore the palace.

The palace is incredible and I am so glad we had a room, even if only for the night. We spent a little time taking pictures first and then returned to our room on the second floor.

Compared to all other places we have stayed, the room was huge. From one set of windows we had a view across to the other side of the palace and from the other windows, the water pool and path to the forest grounds. If you are not a guest in the palace you can walk around the grounds or purchase tickets to view parts of the palace. Since it is a commercial palace now, don't expect to view it as it was years ago.

Because of my inquisitiveness I was able to see some places, like the huge kitchen below the palace and the library. Sometimes walking through open doors reveals some interesting places like the kitchen. It must be the one used for large parties or wedding receptions because no one was in there during the lunch hours upstairs in the small dining area where we ate dinner. Joan had the trout while I chose the local main dish, beef rolada. Later in the evening, while Joan was reading and it was dark outside, I went out to take pictures of the palace at night. I took many without knowing I should have used a tri-pod for stability because most of them turned out blurry so I deleted them. It's a pity because they would have looked good. Oh well, live and learn.

The next morning I woke up early because I wanted to take advantage of the sunlight on the palace for good pictures, Out of the many trees on the grounds, one was Joan's favorite so I took a lot of picture of it. I particularly liked the sculpted figures in different parts of the palace and the expressions on their faces. When I was done, Joan was awake and dressed so we went up to a small dining room on the next floor and had breakfast.

Realizing it was only Saturday morning, I didn't want the weekend to end so I found a smaller palace 25km from Wroclaw, Palace Krobielowice, called to see if they had a room available and they did. I booked it and we set off for it.

Of course, there is no comparison to Moszna, the most incredible palace we have seen in Poland yet.
Still, it was a nice little palace, well kept and in good condition. We checked in, unpacked a few things and then went to Wroclaw for dinner. With the A4 highway nearby it didn't take long to get there and it was nice sitting in the large runek once again.

In the morning, we stopped on the way home for breakfast and just got back about an hour ago. Now Joan is relaxing while I spend time writing and posting pictures. Google Photo is not helping with the picture posts. In the past, my pictures were in the order taken but the last few post, since our trip, they are coming out randomly. I'll have to find out why.

Według Google i GPS, było tylko 3 godziny jazdy na południe od ZG do Moszna. Jednak to nie uwzględniało budowy na nowej trasie S3, która doprowadziła do 6-godzinnego przejazdu. Nawet wtedy musiałem uciekać się do zapytania policji, gdzie jechała Moszna. Nie dotarliśmy tam do 18:30, znacznie przechodząc przez nasz planowany przyjazd o godzinie 14:00, dzięki czemu moglibyśmy skorzystać z popołudnia zwiedzić pałac.

Pałac jest niesamowity i cieszę się, że mieliśmy pokój, nawet jeśli tylko na noc. Spędziliśmy trochę czasu na zdjęciach, a potem wróciliśmy do naszego pokoju na drugim piętrze.

W porównaniu do wszystkich innych miejsc, w jakich zatrzymaliśmy się, pokój był ogromny. Z jednego okienka mieliśmy widok na drugą stronę pałacu, z innych okien, basenu wodnego i ścieżki do lasu. Jeśli nie jesteś gościem w pałacu, możesz chodzić po terenie lub kupić bilety, aby zobaczyć części pałacu. Ponieważ obecnie jest to komercyjny pałac, nie oczekuj tego, co było przed laty.

Ze względu na moją dociekliwość mogłem zobaczyć niektóre miejsca, jak ogromna kuchnia poniżej pałacu i biblioteki. Czasami spacerując przez otwarte drzwi ujawnia ciekawe miejsca, takie jak kuchnia. To musi być ten, który był używany do dużych imprez lub przyjęć weselnych, bo nikt nie był tam w godzinach lunchu na górze w małej jadalni, gdzie jedliśmy kolację. Joan miał pstrąga podczas gdy ja wybrałem lokalne danie główne, wołowina rolada. Później wieczorem, podczas gdy Joan czyta i jest ciemno na zewnątrz, poszedłem robić zdjęcia pałacu w nocy. Wziąłem wiele osób, nie wiedząc, że powinienem był używać tristonu w celu zapewnienia stabilności, ponieważ większość z nich okazała się rozmyte, więc je usunęłam. Szkoda, bo wyglądałyby dobrze. Dobrze, żyj i nauczyć się.

Następnego ranka obudziłem się wcześnie, bo chciałem skorzystać z światła słonecznego w pałacu na dobre zdjęcia, z wielu drzew na terenie, jedna z ulubionych Joan, więc zrobiłem wiele z tego zdjęcia. Szczególnie podobały mi się rzeźbione postacie w różnych częściach pałacu i wyrażenia na ich twarzach. Kiedy skończyłem, Joanna obudziła się i ubierała, więc poszliśmy do małej jadalni na piętrze i zjedliśmy śniadanie.

Zdając sobie sprawę, że dopiero w sobotę rano nie chciałem, aby weekend się skończył, więc znalazłem mniejszy pałac 25 km od Wrocławia, Pałac Krobielowice, wezwano do sprawdzenia, czy mają do dyspozycji pokój. Zarezerwowałem to i ruszyliśmy na to.

Oczywiście nie ma porównania do Mosznej, najpotężniejszego pałacu, jaki widzimy już w Polsce.
Mimo to, był to miły mały pałac, dobrze utrzymany iw dobrym stanie. Zameldowaliśmy się, rozpakowaliśmy kilka rzeczy i pojechaliśmy do Wrocławia na obiad. Z A4 autostrady w pobliżu nie było długo, aby dostać się tam i miło było siedzieć w dużym runek ponownie.

Rano, po drodze wróciliśmy na śniadanie i wróciliśmy około godziny temu. Teraz Joan się relaksuje, a ja spędzam czas pisania i zamieszczania zdjęć. Google Photo nie pomaga w udostępnianiu zdjęć. W przeszłości moje zdjęcia były w kolejności, ale ostatnia pozycja, ponieważ nasza podróż wychodzi losowo. Będę musiał się dowiedzieć, dlaczego.

Saturday, July 22, 2017

Zagan reviewed,



 


Thursday was our trip to Zagan to visit a monastery not longer functioning, It's only about an hour from ZG. We arrive there on time and had to wait 30 minutes for another, large tourist group to join us. The tour guide was very good, very thorough and so I think the tour was at least two hours. When we were done, we stopped for lunch at a local café, then went to Zabor to only see a palace that is now a children's hospital. After that brief visit, we stopped on the way home to meet, briefly, Mirka's brother, Zbyszek, at his home. Of course, there is no such thing as a briefly hello-goodbye in Poland, so 2 hours later we headed home.

Somethin in my Google Photo isn't working right so the new pictures are not in the order they were taken. I don't know why.

According to the legend, at the beginning of the 8th century, a Slavic princess named Zagranna, a  grand daughter of King Krak, founded a castle by the river, Bobr, which was named after her, Zagan.

Origins of the Zagan monastery can be traced back to 1237. The first mention of the church is in 1272. The  teachings of the Cistercian monastery were from the St. Augustine Canons Regular. In 1284 the monastery was given to the Franciscan's by the brother of Duke Przemek. The duty of the monastery was providing liturgical services for the local population. There was also an intellectual contribution and patron of the arts.

The problems of the religious nature were brought by the sixteenth century when in 1522, the abbot, Paul Lemberg, under the influence of Luther, brought in the Protestant rite and ordered the removal of all Virgin Mary objects. He urged the monks to leave the monastery. The majority of the congregation rebelled and walled up all the side doors of the monastery, It survived until 1810, when it was dissolved by the Prussian government. After that, the church was taken over by German priests and remained until  In the year, the church, damaged by war, was taken over by the new government of Lower Silesia.

During WWII, the Germans established a POW camp where they imprisioned about 10,000 people, This was the camp, on the night between March 24th and 25th,, the so-called, "Great Escape", famous in the movies, actually took place. 76 prisoners tried, inly 3 made it,

Czwartek był naszą wycieczką do Zaganu, aby odwiedzić klasztor już nie funkcjonujący, to tylko około godziny od ZG. Przyjeżdżamy tam na czas i musieliśmy czekać 30 minut na kolejną, dużą grupę turystyczną do nas dołączyć. Przewodnik był bardzo dobry, bardzo dokładny i dlatego uważam, że wycieczka była co najmniej dwie godziny. Kiedy skończyliśmy, zatrzymaliśmy się na lunch w lokalnej kawiarni, po czym udaliśmy się do Zaboru, aby zobaczyć pałac, który obecnie jest szpitalem dla dzieci. Po krótkiej wizycie zatrzymaliśmy się w drodze do domu, aby krótko spotykać się, brat Mirki, Zbyszek, w jego domu. Oczywiście, nie ma czegoś takiego jak krótkotrwały pożegnanie w Polsce, więc 2 godziny później ruszyliśmy do domu.

Coś w moim Google Foto nie działa dobrze, więc nowe zdjęcia nie są w kolejności, w jakiej zostały zrobione. Nie wiem dlaczego.

Według legendy, na początku 8 wieku, słowiańska księżniczka o imieniu Zagranna, wnuczka króla Krak, założyła zamek nad rzeką Bobr, która została nazwana po niej, Żaganie.

Początki klasztoru w Żaganie można śledzić w roku 1237. Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1272 roku. Nauki klasztoru cysterskiego pochodziły z regularnych kanoników św. Augustyna. W 1284 roku klasztor został przekazany Franciszkowi przez brata księcia Przemka. Obowiązkiem klasztoru była świadczenie usług liturgicznych dla miejscowej ludności. Był też intelektualny wkład i patron sztuki.

Problemy natury religijnej zostały wniesione do XVI wieku, gdy w 1522 roku, opat, Paul Lemberg, pod wpływem Lutra, przyniósł protestancki ryt i nakazał usunięcie wszystkich obiektów Maryi Dziewicy. Wzywał mnichów do opuszczenia klasztoru. Większość zborów zbuntowała się i otoczyła wszystkie boczne drzwi klasztoru, przetrwała do 1810 r., Kiedy to została rozwiązana przez rząd pruski. Następnie Kościół został przejęty przez niemieckich kapłanów i pozostawał aż do roku W tym roku kościół zniszczony przez wojnę został przejęty przez nowy rząd Dolnego Śląska.

Podczas II wojny światowej Niemcy założyli obóz jeniecki, w którym zabito około 10.000 osób. Był to obóz w nocy pomiędzy 24 a 25 marca, słynny w filmach tzw. "Wielka Ucieczka". 76 więźniów próbowało, inly 3 zrob to.

Friday, July 21, 2017

Arrival



After a nice drive on A2 going west, we headed south on 304 to Zelona Gora. We arrived about 14:00 and Mirka had prepared zucchini soup and a salad for lunch, We took with us a Torte Krajmarkowy for the to taste for dessert. I think they liked it.

We talked for a while and then went to visit the ruins of an old German palace about 15 minutes away. It is beyond repair,

From there we went to dinner at one of the new restaurants.

Tired.

I have been too tired the last two days to write but I will in the next day or two about our travels.

Tuesday, July 18, 2017

Apology.

I apologize for the political posts of the last few days but I just can't believe the things that are happening in the two countries we have lived in.

Fortunately, in the U.S., 4 Republicans finally came to their senses and voted against the new, "TrumpCare" Health Bill. The Republicans' signature campaign promise to repeal and replace Obamacare came to a screeching halt Monday night after Sens. Mike Lee of Utah and Jerry Moran of Kansas came together, shocked Capitol Hill and vowed to vote against the latest draft of the GOP's health care bill. Living in Poland, it doesn't affect us, of course, but it would affect cousins and our children so we are happy about this turn of events.

Here, in Poland, the proposed 20 grosz per liter hike on gasoline has been cancelled do to pressure from the people, mainly farmers. It's harvest time and they will be using a lot of gas for their machinery. The PiS party does not want to lose their votes so the "King", Mr. Kaczynski, cancelled the rate hike. It still boggles my mind how one man, not elected in any recent election, can wield so much power over this country.

On the bright side, we are packing now for our little trip south for 5 days and looking forward to an enjoyable time with friends and seeing another palace.

Przepraszam za polityczne posty w ostatnich dniach, ale po prostu nie mogę uwierzyć w to, co dzieje się w obu krajach, w których mieszkamy.

Na szczęście w Stanach Zjednoczonych wreszcie czterech Republikanów opamiętało się i głosowało przeciwko nowej ustawie o zdrowiu "TrumpCare". Sygnowanie przez Republikanów obietnicy z kampanii wyborczej obiecującej  uchylenie i zastąpienie Obamacare  zostało wstrzymane w poniedziałek wieczorem po tym, kiedy  Senator  Mike Lee z Utah i Jerry Moran z Kansas zjednoczyli się, zaszokowali  Capitol Hill i obiecali głosować przeciwko ostatnim projektom ustawy o opiece zdrowotnej GOP . Żyjemy w Polsce i to oczywiście nie ma na nas wpływu, ale wpłynie  na kuzyna i nasze dzieci, więc jesteśmy zadowoleni z takiego obrotu sprawy.

Tutaj, w Polsce, propozycja podwyżka ceny benzyny o  20 groszy na litrze została anulowana po presji ludzi, głównie rolników. To czas zbiorów i oni będą zużywać dużo paliwa w maszynach rolniczych. Partia PiS nie chce stracić swoich głosów, więc "Król", pan Kaczyński, odwołał podwyżkę. Nadal nie mogę dojść do ładu, jak jeden mężczyzna, który nie został wybrany w ostatnich wyborach, może sprawować władzę w kraju.

Z pozytywnych wiadomości:  pakujemy się teraz na naszą małą 5. dniową wycieczkę na południe i czekamy na przyjemny czas z przyjaciółmi i zwiedzanie kolejnego pałacu.

Monday, July 17, 2017

Protests.

Thousands protest proposed Supreme Court changes in Poland, fearing creep toward one-party rule.
 




Anonymous. the "scare tactic" is now the new power.

Massive crowds of demonstrators organized in Warsaw outside parliament as well as in other major Polish cities – Krakow included. They were protesting the latest controversial action by the ruling Law and Justice party (PiS), who, without prior consultation, passed a bill on Sunday to reorganize the Polish Supreme Court.

Specifically, it would allow MPs and the the Minister of Justice to appoint judges, bypassing the consultation of judicial circles. The bill would also give the judiciary council, a body which will have almost all of its members chosen by parliament, the power to choose future appointees.

Furthermore, the day after the bill enters into force, the sitting Supreme Court judges would be obliged to resign – giving the government the opportunity to replace them entirely with members of its choosing.

Critics, including European Union leaders and the political party Razem, say that this will spell the end of judicial independence in Poland. Razem organized the protests alongside several other organizations, including fellow party Nowoczesna and PiS opposition group Committee for the Defense of Democracy (KOD).

The bill still needs to be signed by Polish president in order to become law. However, nothing at the moment suggests that President Andrzej Duda plans to veto it.

The government justified the move by claiming that the present judiciary is corrupt and reform is needed in order to make it more efficient and democratic. PiS leader Jarosław Kaczyński accused the present judicial system of being a continuation of its communist predecessor and this needs to be radically changed.

Source: Krakow Post

Tysiące protestów przeciwko proponowanym zmianom w Sądzie Najwyższym w Polsce, obawiając się skradania się rządzącej partii. Ogromne tłumy demonstrantów zorganizowano w Warszawie na zewnątrz parlamentu, a także w innych dużych miastach Polski – w tym w Krakowie. Protestowali przeciwko ostatnim kontrowersyjnym działaniom PiS, która bez uprzedniej konsultacji przyjęła w niedzielę projekt ustawy o restytucji polskiego Sądu Najwyższego.

W szczególności umożliwiłoby to posłom i Ministrowi Sprawiedliwości powołanie sędziów, pomijając konsultacje ze środowiskami sędziowskim. Projekt ustawy dałaby także radzie sądowniczej, organowi, który będzie miał prawie wszystkich członków wybieranych przez parlament, możliwość wyboru przyszłych członków.


Ponadto, dzień po wejściu ustawy w życie, sędziowie Sądu Najwyższego będą zmuszeni zrezygnować - dając rządowi możliwość zastąpienia ich w całości przez wybranych przez nich członków.


Krytycy, w tym przywódcy Unii Europejskiej i partia polityczna Razem, mówią, że to oznaczałoby koniec niezależności sądów w Polsce. Razem zorganizował protesty wraz z kilkoma innymi organizacjami, w tym z przeciwnikiem PiS - Komitetem Obrony Demokracji (KOD)i  Nowoczesnej.

Ustawa musi jeszcze zostać podpisana przez prezydenta Polski, aby nadać jej moc prawną. Jednak nic w tej chwili nie sugeruje, że prezydent Andrzej Duda zamierza ją zawetować.


Rząd uzasadnił ten ruch twierdząc, że obecny wymiar sprawiedliwości jest skorumpowany, a reforma jest potrzebna, aby uczynić ją bardziej kompetentną i demokratyczną. Lider PiS Jarosław Kaczyński oskarżył obecny system sądowy o kontynuację swego komunistycznego poprzednika i że trzeba to radykalnie zmienić.
Źródło: Kraków Post


Sunday, July 16, 2017

Excellent genealogy software.

As any reader of this blog knows, I have a passion for genealogy. For the last seventeen years it's occupied a lot of my time and was a secondary reason for our move to Poland ten years ago. Just when I think I've done enough, some "new" relative contacts me and I'm right back in it.

From the beginning I have been using the program Family Tree Maker by Ancestry. For me, it had all the features I wanted. Over time, Ancestry dropped or changed some features but it was still the best. Last year Ancestry decided to stop this program, sending shockwaves throughout the thousands of people who use it. I was one of them. I looked at other programs who could fill the void but none of them suited my needs. Some months later Ancestry said a company, MacKiev, was going to buy the FTM program. Early last year, Ancestry and Software MacKiev announced that Software MacKiev had bought Family Tree Maker and would continue developing and supporting it. Software MacKiev published a FAQ addressing the immediate future, and president Jack Minsky gave an interview addressing the long-term future of Family Tree Maker. It sounded impressive to me so when I read that a free upgrade to the new product was available, I ordered one. That was Software MacKiev FTM 2014.1

This new company, MacKiev, has been working tirelessly to improve FTM and when I was notified that MacKiev FTM 2017 was going to be released in April and a pre-order was possible, I ordered one. Now I have FTM 2017(Build 343)
but volunteered before to be a Test-Driver on FTM 2014.1

April arrived but the new FTM had a problem with syncing. Syncing is when you upload your tree to Ancestry for storage. Ancestry, when they had FTM, had their own way of doing it but MacKiev improved it and had to work out a new way of connecting to Ancestry. This caused a delay in the release. Each new code that was written had to be tested, every change tested and that takes time. What impressed me the most was the support this company gives it's customers. It doesn't come just from employees of the company, even the President of the company answers questions. I'm sure you have all had the horrible experience of trying to find help from some company and it's almost impossible. This doesn't happen at MacKiev.

When the updates were made to the new FTM 2017, they asked for volunteers to Test Drive the new program. If you were selected, they sent you a copy of the new program to use for 48 hours at which time you were asked questions how the program worked for you. I was one of the Test Drivers. I tried all the features I normally use and some I don't, just to see if they worked. Everything worked superbly and faster than when the program was from Ancestry. One new feature added by MacKiev is color-coding which allows you to make discoveries by allowing up to eight colors on a single person in your tree. You can start by coloring all four lines of your entire tree with a single click on a choice of four color groups for Ancestors. The first color group is the classic set made famous by Mary Hill.

Then perhaps add a color for a particular attribute -- such as all those who served in the military - by creating a list in the Index and applying a color to it. Oh yeah, and then SAVING that list. It makes following a tree line so easy.

Another improved feature is the syncing. In the Ancestry program, you could only sync one tree, in MacKiev, more than one.

This may be the longest post I've written but I'm excited about this new program and wanted to let you know. If you're using any FTM or looking for a good program, I highly recommend the new MacKiev FTM 2017.

Od początku używałem programu Family Tree Maker firmy Ancestry. Jak dla mnie to miał on wszystkie funkcje, które chciałem. W miarę upływu czasu  Ancestry usunęło lub zmieniło niektóre funkcje, ale nadal był to najlepszy program.

W zeszłym roku Ancestry zdecydowało się zakończyć ten program, wysyłając wstrząsającą wiadomość do tysięcy ludzi, którzy go używali. Byłem jednym z nich. Spojrzałem na inne programy, które mogły wypełnić lukę, ale żaden z nich nie zaspokoił moich potrzeb. Kilka miesięcy później Ancestry powiedział, że firma MacKiev, zamierza kupić program FTM. Na początku zeszłego roku Ancestry i  MacKiev ogłosiły, że MacKiev nabył Family Tree Maker i nadal będzie go rozwijał i wspierał.  MacKiev opublikowało FAQ dotyczące najbliższej przyszłości, a prezes Jack Minsky udzielił wywiadu dotyczącego długoterminowej przyszłości Family Tree Maker. Dla mnie brzmiało to tak imponująco, że kiedy przeczytałem, że bezpłatna aktualizacja nowego produktu jest dostępna, zamówiłem ją. To było oprogramowanie MacKiev FTM 2014.1

Ta nowa firma, MacKiev, pracuje niestrudzenie w celu poprawy FTM i kiedy zostałem poinformowany, że MacKiev FTM 2017 zostanie wydany w kwietniu i zamówienie wstępne było możliwe, zamówiłem i ten. Teraz mam FTM 2017 (Build 343), ale zgłosiłem się na ochotnika przed testem na FTM 2014.1.

Nadszedł kwiecień, ale nowy FTM miał problem z synchronizacją. Synchronizacja polega na przesłaniu plików z drzewa do kolekcji na serwer. Ancestry, kiedy mieli FTM, miał na to swój własny sposób, ale MacKiev poprawił i musiał opracować nowy sposób połączenia się. A to spowodowało opóźnienie w przesyłaniu. Każdy nowy kod, który został napisany, musiał być przetestowany, każdy zmieniony i wymagający czasu. To, co mi zaimponowało, to wsparcie, które firma daje klientom  nie tylko przez pracowników firmy, a nawet prezes firmy odpowiada na pytania. Jestem pewien, że wszyscy mieliście okropne doświadczenie, próbując uzyskać pomoc od jakiejś firmy i jest to prawie niemożliwe. To się nie zdarza w MacKiev.

Gdy aktualizacje zostały przeprowadzone w nowym FTM 2017, poprosili ochotników o test nowego programu. Jeśli zostałeś wybrany, przesłali Ci kopię nowego programu do użycia przez 48 godzin i w tym samym czasie zadano Ci pytania na temat tego, jak program pracuje. Byłem jednym z nich. Sprawdziłem wszystkie funkcje, które zwykle używam część, których nie, tylko po to, aby sprawdzić, czy działały. Wszystko działało świetnie i szybciej niż w przypadku, gdy program obsługiwał Ancestry.

Jedną z nowych funkcji dodanych przez MacKiev jest system identyfikacji za pomocą kolorów, który pozwala  na odkrywanie poszczególnych osób  poprzez nałożenie ośmiu kolorów na jedną osobę w drzewie genealogicznym. Możesz zacząć, jednym kliknięciem na wybrany kolor z czterech grup, od kolorowania wszystkich czterech wewnętrznych linii  w całym drzewie Pierwsza grupa kolorów to klasyczny zestaw przygotowany przez sławną Mary Hill.

Następnie można dodać kolor dla określonego atrybutu - na przykład  tym wszystkich, którzy służyli w wojsku - tworząc  w ten sposób listę w indeksie i stosując ten sam kolor. I oczywiście następnie zapisać tę listę. To sprawia łatwość śledzenia wszystkiego po linii drzewa.

Inną udoskonaloną funkcją jest synchronizacja. W programie Ancestor  można było tylko zsynchronizować jedno drzewo, w MacKiev ze, więcej niż jedno.

To może być najdłuższy post, który napisałem, ale jestem podekscytowany tym nowym programem i chciałem ci o tym powiedzieć. Jeśli używasz dowolnego FTM szukającego dobrego programu, gorąco polecam nowy MacKiev FTM 2017.

New place.



                                                                  Ugly
                                                           
    Nice

It started out sunny so we went to the place in Poznań where the Ali Baba restaurant use to be. Now it's a new one so we thought we would try it for lunch. Joan had BBQ ribs, not as good as at Whiskey in a Jar restaurant, and I had a salmon salad. Both were nothing special plus the waiting time for service was too long. We would not recommend this place for eating, maybe for coffee because it's not in the rynek and a little quieter on a side street.

Unfortunately, my view from where I sat was of one of the ugliest buildings in Poznań. Just down the street was one of the more nicer, interesting buildings. However, I think if they painted murals like on that building in Środka it would really make that building interesting.

Zaczęło się słońce, więc poszliśmy do tego miejsca w Poznaniu, gdzie jest restauracja Ali Baba. Teraz jest nowy, więc myśleliśmy, że spróbujemy tego na lunch. Joan miał żeberka, nie tak dobre, jak w Whiskey w restauracji Jar, a ja miałem sałatkę z łososiem. Oba były nic specjalnego, a czas oczekiwania na obsługę był za długi. Nie polecamy tego miejsca na jedzenie, może na kawę, bo to nie jest na rynku i trochę ciszej przy bocznej ulicy.


Niestety, mój widok, skąd siedział, należał do jednego z najbrzydszych budynków w Poznaniu. Tuż przy ulicy był jednym z bardziej ładniejszych, ciekawych budynków. Myślę jednak, że jeśli pomalują malowidła ścienne w tym budynku w Środce, to naprawdę sprawi, że budynek stanie się interesujący.

Saturday, July 15, 2017

Gniezno.

On a nice, 24c, sunny day, we started out with breakfast in Drukarnia restaurant. We had bacon, kiełbasa, cucumbers, tomatoes, eggs, toast, bread, potatoes and coffee. It was good.

Finished by 12:00, we took A2 to S5, then headed north to Gniezno. This newer road makes it much faster to get there, 45 minutes instead of 1 hour, 10 minutes. I kept my eye on the road while Joan looked at the countryside as we listened to out Spanish lessons on DVD.  Yes, even while traveling we learn.

We spent about an hour in the cathedral taking pictures. We were there about 8 years ago but only saw the cathedral. This time when we were done we went to their rynek for coffee. It's a little smaller than Poznań but still nice but not many people or tourists.

Our walk continued to the next church, another red brick structure, smaller in size, of course, than the cathedral, but nice. Give me an old style church with character anytime over the new modern ones. Across the street was the Post Office, in red brick also.

When we were done with our walk we took the old way home because there was no rush to get home and I like driving through the small villages. Now Joan is preparing rice, zucchini. tomatoes, dill, green peppers and tomato sauce for dinner.

Na miły, 24c, słoneczny dzień, zaczęliśmy od śniadania w restauracji Drukarnia. Mieliśmy boczek, kiełbasę, ogórki, pomidory, jajka, tosty, chleb, ziemniaki i kawę. To było dobre.

Ukończono w 12:00, wzięliśmy A2 do S5, a następnie udaliśmy się na północ do Gniezna. Ta nowsza droga sprawia, że ​​szybciej do niej dotrzeć, 45 minut zamiast 1 godziny, 10 minut. Ciągle patrzyłem na drogę, podczas gdy Joan patrzyła na okolicę, słuchając hiszpańskich lekcji na płycie DVD. Tak, nawet podczas podróży uczymy się.

Spędziliśmy godzinę w katedrze robiąc zdjęcia. Byliśmy tam około 8 lat temu, ale tylko zobaczyć katedrę. Tym razem poszliśmy na ich rynek kawy. Jest trochę mniejszy niż Poznań.

Nasz chód dalej do następnego kościoła, inna czerwona cegła struktura, mniejsze w rozmiarze, oczywiście, niż katedra, ale nicea. Daj mi stary kościół w stylu z anime nad nowymi. Po drugiej stronie ulicy znajdowała się Poczta, także w czerwonej cegle.

Kiedy skończyliśmy z naszym chodem, zabraliśmy stary dom do domu, bo nie było się spieszyć do domu i lubię pojechać przez małe wioski. Teraz Joan przygotowuje ryż, cukinię. Pomidory, koperek, zielona papryka i sos pomidorowy na kolację.

Friday, July 14, 2017

Fear.

I had an interesting conversation with Czesław, a man who voted for the PiS party in the last election. He said that now he fears he made a mistake. The fear arises from the latest  new legislation adopted by the Polish parliament yesterday that may result in ending the independence of judiciary in the country.

This puts rights and freedoms in Poland at great risk. The right to a fair trial is one of the key requirements of international human rights law as well as of the Polish constitution. This level of political interference with the judiciary can only lead to decreased trust in the fairness of trials

Another amendment adopted on 12 July by parliament involves the law on Common Courts and changes the nominations of the presidents and vice-presidents of the common courts. The decisive role in this process is now with the Minister of Justice. That means one man can select who is to be a judge, not a panel, not a discussion group, only ONE man. This does not seem democratic to me.

After that conversation Joan and I went for a walk in the center, without camera. That was a mistake because one of the old churches that I have wanted to take pictures of inside just happened to be open as we passed by. However, without camera, no pictures :-(

Miałem ciekawą rozmowę z Czesławem, mężczyzną, który głosował na partię PiS w ostatnich wyborach. Powiedział, że teraz obawia się, że popełnił błąd. Strach wynika z przyjętego wczoraj przez polski parlament najnowszego ustawodawstwa, co może doprowadzić do zakończenia niezależności sądownictwa w kraju.

To stwarza duże zagrożenie dla prawa i wolności w Polsce. Prawo do sprawiedliwego procesu jest jednym z głównych wymogów międzynarodowego prawa dotyczącego praw człowieka, a także polskiej konstytucji. Ten poziom politycznej ingerencji w sądownictwo może prowadzić jedynie do zmniejszenia zaufania do uczciwości procesu w sądzie.

Kolejna poprawka przyjęta dnia 12 lipca przez parlament obejmuje prawo dotyczące sądów powszechnych i zmienia nominacje prezesów i wiceprzewodniczących sądów powszechnych. Decydującą rolę w tym procesie odgrywa obecnie  Minister Sprawiedliwości. Oznacza to, że nie grupa i nie po dyskusji, a jeden człowiek może zdecydować, kto ma być sędzią. Tylko jeden człowiek. Nie wydaje mi się, aby to było demokratyczne.

Po tej rozmowie Joanna i ja poszliśmy na spacer do centrum, tym razem bez aparatu fotograficznego. To był błąd, ponieważ jeden ze starych kościołów, którego wnętrze chciałem sfotografować, właśnie był otwarty, kiedy go mijaliśmy. Ne ma aparatu fotograficznego, nie ma zdjęć :-(

Thursday, July 13, 2017

Melatonin.

The scene above is the street when you come out of the Fara church and turn to the left. If you walked straight out of the church you would go directly into the rynek. Fara is one of the most elaborately decorated churches in Poznań and certainly worth a visit if you come here. Every Sunday at noon they hold a free concert given on the huge pipe organ in the church.

Last night was a tremendous downpour of rain flooding many streets but today it is sunny and a good day to go out so we did. Thursday is out normal weekly food shopping day so Carrefour got another 147 zl. of our money. I'm still not able to carry a heavy bag with my left hand so I have to hook it on my bent arm to get the food upstairs to our flat.

I haven\t been sleeping well for some time so I took a Melatonin pill last night ar 11:30 and went to bed at midnight. I didn't wake up until 11:00 this morning, missing a 10:00 meeting with my conversation partner, Czesław. I sent him a message pf apology and arranged to meet tomorrow at 10:00. NO pill tonight!

Wojtek, our friend from Alwernia, posted a picture od him and his son, Kacper. It's been about 4 years since we've been down there to see him and the son has grown a lot. I almost didn't recognize him. I'm hoping we can make a trip this year in late August or early September.

Widok powyżej to ulica, kiedy wychodzisz  z kościoła Farnego i skręcasz w lewo. Gdybyś wyszedł  z kościoła i poszedł prosto, dojdziesz prosto na Rynek. Fara jest jednym z najbardziej kunsztownie ozdobionych kościołów w Poznaniu i z pewnością warto go odwiedzić, jeśli tu przyjedziesz. W każdą niedzielę w południe odbywają się bezpłatne koncerty wykonywane na ogromnych organach piszczałkowych.

Wczoraj wieczorem była potężna ulewa, która zalała wiele ulic, ale dziś jest słoneczny i dobry dzień, aby wyjść na zewnątrz - co zrobiliśmy. Czwartek to normalny dzień na zakup żywności na cały tydzień, więc  Carrefour otrzymał kolejne 147 zł. z naszych pieniędzy. Nadal nie jestem w stanie nosić ciężkiej torby w lewej ręce, więc muszę ją założyć  na moje zgięte ramię, aby wnieść jedzenie na górę do naszego mieszkania.

Wojtek, nasz przyjaciel z Alwerni, opublikował swoje zdjęcie i  syna Kacpra. Minęło już około 4 lat, odkąd tam byliśmy, aby się z nim zobaczyć i jego  syn bardzo urósł od tego czasu. Prawie go nie rozpoznałem. Mam nadzieję, że w tym roku, pod koniec sierpnia lub na początku września, urządzimy sobie wyjazd do Alwerni.

Przez jakiś czas nie sypiałem dobrze, więc zeszłej nocy o 11:30 wziąłem tabletkę melatoniny  i poszedłem spać o północy. Dzisiaj rano nie obudziłem się przed 11:00, tracąc o 10:00 spotkanie z moim partnerem  Czesławem. Wysłałem mu przeprosiny i umówiłem się na spotkanie jutro o 10:00. Żadnej pigułki na noc.

Wednesday, July 12, 2017

Clotheslines

Driving back from Sowa's today we stopped at Peter and Paul\s to buy something for dinner. On the way home we came across a sight we haven't seen for years, clothes on a clothesline in a backyard. Everyone I know uses the traditional clothes rack.

When I was young I spent 12 year living in a housing project and everyone had clotheslines in their backyards. There were no fences separating the yards so it was easy to run all over. However, at night it was a little dangerous because someone almost always forgot to take their clothesline down for the night. The clothesline hung at just about the same height as our necks so if you weren't careful when running at night it could have a bad result. We survived by running with one hand raised so the clothesline would hit our hand first, warning us of the danger.  Usually though, when the streetlights came on you were suppose to be in the house but on weekends it was a little more lenient. Seeing the clothesline today brought back a lot of memories.

I'm avoiding the news as much as I can because I'm sick of watching the exploits of "Orange Head" and his family. It goes on and on each  day and nothing is really being done about it. I can't understand why.

Kiedy dzisiaj wracaliśmy od Sowy zatrzymaliśmy się w Piotrze i Pawle, aby kupić coś na obiad. W drodze do domu natknęliśmy się na widok, którego nie widziałem od lat, na ubrania wiszące na sznurze do bielizny na podwórku. Wszyscy, których znam, używają tradycyjnej suszarki.

Kiedy byłem młody, spędziłem 12 lat życia w kompleksie mieszkaniowym i każdy miał sznur do bielizny na podwórku. Nie było ogrodzenia oddzielającego podwórka, więc było łatwo przejechać. Jednak w nocy było trochę niebezpiecznie, ponieważ ktoś czasami zapomniał zdjąć sznur na noc. Sznur wisiał na tej samej wysokości, co nasze szyje, więc jeśli nie zachowało się ostrożności biegając nocą, mogło to się źle skończyć. Przetrwaliśmy, biegając z jedną ręką podniesioną tak, aby linka najpierw uderzyła w rękę  ostrzegając nas przed niebezpieczeństwem. Zwykle, w momencie gdy zapaliły się światła na ulicy zakładano że jesteśmy w domu, ale w weekendy było bardziej pobłażliwie. Kiedy dzisiaj widziałem sznur do bielizny , wróciło wiele wspomnień.

Unikam oglądania wiadomości w jak tylko mogę, ponieważ nie mam ochoty obserwować wyczynów "Orange Head" i jego rodziny. Tak jest każdego dnia i nic w tej sprawie nie jest zrobione. Nie rozumiem dlaczego.

Tuesday, July 11, 2017

Diet?

I was talking with someone yesterday who told me about a place not fat from here, just past the airport in fact. It's a very small forest but in the middle of it are graves of Poznańians executed by the Nazis when the occupied Poznań. It is yet another reminder of the horrors of that time.

However, today was a good day starting with breakfast ar Radek"s, a long conversation in English followed by an hour in Spanish. He is far enough ahead of me that he can correct me in grammar and pronunciation.

On the walk back home I stopped at Chata Polska to buy some eggs and bacon for tonight's dinner, a Cobb Salad. As you can tell from readings, it's fairly rare for us to eat meat anymore. Perhaps if the beef was better is might be a little mor frequent but the only meat we eat now is duck breast and that is only once or twice a month. We are not on any type of diet, this is just our normal way of eating.

I had an interesting conversation with a lady last Sunday who has been having migraine headaches for the last two years. She researched a diet of fruits and vegetables to reduce the toxins in her body that we all have. The diet could be used from 7 to 40 days. After the first 7 days she felt a little better so she continued for the full 40 days. As a result her headaches are much, much less frequent and she lost weight, not that she needed to. Two years ago I was having headaches almost everyday for three months. If it happens again I might use that diet.

Wczoraj rozmawiałem z kimś, kto powiedział mi o miejscu niezbyt stąd odległym, tuż obok lotniska. Jest to bardzo mały las w środku którego znajdują się groby Poznaniaków, którzy zostali zamordowani przez hitlerowców w okupowanym Poznaniu. To kolejne przypomnienie o horrorze tego czasu.

Dzisiejszy dzień zaczął się dobrze, bo od śniadania z Radkiem i długiej rozmowy po angielsku, a potem  godzinnej po hiszpańsku. On jest na tyle zaawansowany w hiszpańskim, że potrafi poprawić gramatykę i wymowę.

Wracając do domu zatrzymałem się w Chacie Polskiej, aby kupić jajka  i boczek na dzisiejszą kolację, sałatkę Cobba. Jak można powiedzieć na podstawie czytania wpisów,  mięso jemy dość rzadko. Być może, jeśli wołowina byłaby lepsza, może byłaby częściej, a tak jedynym mięsem, które teraz jemy jest pierś z kaczki i to tylko raz lub dwa razy w miesiącu. Nie jesteśmy na żadnej diecie, to jest tylko nasz normalny sposób jedzenia.

W ostatnią niedzielę rozmawiałem z panią, która przez ostatnie dwa lata miała migrenowe bóle głowy. Przeprowadziła badania nad  dietą z owoców i warzyw, aby zmniejszyć toksyny w  ciele, które wszyscy mamy. Dieta może być stosowana od 7 do 40 dni. Po pierwszych 7 dniach poczuła się nieco lepiej, więc wytrwała przez 40 dni. W rezultacie jej bóle głowy są dużo rzadsze,  zeszczuplała, chociaż tego nie potrzebowała. Dwa lata temu niemal codziennie przez trzy miesiące miałem bóle głowy. Jeśli zdarzy się to znowu, mogę wypróbować tą dietę.

Monday, July 10, 2017

No news.

Well, it started out sunny until noon and then returned to the gray day of summer. At least half the day was sunny. That's a plus. That is the big news of the day.

Cóż, zaczął się słoneczny aż do południa, a potem wrócił do szarego dnia lata. Przynajmniej pół dnia było słonecznie. To plus. To duża wiadomość dnia

Sunday, July 09, 2017

Sunday walk.




Too nice outside to stay home so at 13:30 Joan and I went to the rynek for the start of a long walk.

We stopped first at "The Room" to fortify ourselves with Café Mrzona and talk with Eugeniusz, a young waiter we have become acquainted with. He said his parents would be celebrating their 39th wedding anniversary in October and he wanted to give them a gift of 7 days in Tenerife but didn't know if he would have enough money by the time. We gave him an alternative, 7 days in Calpe, Spain. He said he would look into it . When we were done we walked down Wielka street and took the passageway through to Woźna street where the hat shop is that Joan likes. This passageway has a very nice setting because of the use of black and white bricks. It almost looks Arabic.

From there we walked to the Fara church complex and, luckily. there was a tour going on with one of the guides dressed in the style of the old Polish noblemen. After taking several pictures we continued our walk and ended up back at the rynek, then to our car and came home.

Now Joan is preparing pasta with smoked salmon and dill for dinner. It's like being in a restaurant here, with the added benefit of a beautiful waitress. :-)

Było zbyt ładnie na zewnątrz, aby pozostać w domu, więc o 13:30 Joan i ja poszliśmy na rynek, by rozpocząć długi spacer.

Zatrzymaliśmy się najpierw w „The Room”, by wzmocnić się Café Mrzona i rozmową z Eugeniuszem, młodym kelnerem, z którym się zapoznaliśmy. Powiedział, że jego rodzice będą świętować 39. rocznicę ślubu w październiku i chciał im kupić w prezencie 7 dni na Teneryfie, ale nie wiedział, czy będzie miał dość pieniędzy do tego czasu. Daliśmy mu alternatywę - 7 dni w Calpe, w Hiszpanii. Powiedział, że się z nią zapozna. Kiedy skończyliśmy poszliśmy ulicą Wielką i  przeszliśmy pasażem przez ulicę Woźną do sklepu z kapeluszami, który Joan lubi. Ten pasaż jest bardzo ładny, ze względu na wykorzystanie cegieł w czerni i bieli. Wygląda z arabska.
 
Stamtąd poszliśmy do kościoła Fara, mieliśmy szczęście, przyłączając się do wycieczki prowadzonej przez przewodnika ubranego w stylu dawnych polskich szlachciców. Po zrobieniu kilku zdjęć, kontynuowaliśmy nasz spacer, który zakończyliśmy na rynku, potem przeszliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu.

Teraz Joan przygotowuje makaron z wędzonym łososiem i koperkiem na kolację. To jak bycie w restauracji, będąc w domu, z dodatkową korzyścią - piękną kelnerką. :-)

Saturday, July 08, 2017

Strange phenomenon.

Yes, it is strange. On these days of summer when it's been gray, raining and cloudy during the day, by 18:00 blue skies appear and the sun comes out. It happened again today. I won't even mention it's been 28c and sunny all week in Costa Blanca, Spain. OOPS, I guess I just did.

A question for you. Does anyone know of software that will let you change a text page so that what is written at the bottom of the page can be moved to the top? I mean like flipping the entire text, specifically for my copied blog texts. Right now they start with the last day of the month and I want them to start with the first day. When it's all done, I'll have a written record of almost everyday of Joan and my life for the last 11 years, so far.

I forgot to mention our food costs for this week were 104 zl, mainly because we at a restaurant one night.

Now Joan is in the kitchen preparing a walnut pasta salad for our dinner while she listens to an audio repeat of today's Spanish lesson. I can hear it also and I think i's a good reinforcement of learning.


Tak, to jest dziwne. Tego lata w ciągu dnia jest szaro, pochmurno i  w ciągu dnia pada deszcz, a o 18:00 pojawia się niebieskie niebo i wychodzi słońce. Dzisiaj znowu tak się stało. I nawet nie wspomnę, że w Costa Blance w Hiszpanii jest 28 i słonecznie przez cały tydzień. Oops, chyba to właśnie zrobiłem.
 
Pytanie do was. Czy ktoś zna oprogramowanie, które umożliwi zmianę strony tekstowej, by to co jest napisane na dole strony można było przenieść do góry? Mam na myśli przerzucanie całego tekstu, w szczególności moje kopiowane teksty na blogu.
 
Teraz zaczynają się od ostatniego dnia miesiąca, a chcę, żeby zaczynały się od pierwszego dnia. Kiedy to zrobię, będę miał pisemny zapis niemal każdego dnia życia Joan i mojego z ostatnich 11 lat.
 
Zapomniałem wspomnieć, że nasze koszty żywności na ten tydzień wyniosły 104 zł, głównie dlatego, że jednego wieczora jedliśmy w restauracji.

Joan jest teraz w kuchni przygotowuje orzechową sałatkę z makaronem na obiad i słucha powtórki dzisiejszej lekcji hiszpańskiego. Słyszę to też i myślę, że to dobry sposób na ugruntowanie tego, czego się uczyliśmy.

Friday, July 07, 2017

Rainy day.

Friday seems like Saturday seems like Sunday. Such is the life of retirees! Without something specific planned for a given day I wouldn't know what day it is. I like that.

Of course I am interested whether "Orange Head" will confront Putin with Russia's meddling in elections but I think not. I hope I am wrong. If he doesn't it will be like giving Putin a green light to continue. It will be another sign of weakness. It is one of the dangerous games being played in the world today by government leaders.

It was raining most of the day so we stayed at home and I continued work on saving the texts from all the blogs I have written in the last11 years. It's a long process but I try to do 3 months at a time starting with the very first log in 2006.  They have all been saved, text and pictures, but I am removing pictures and saving only the text. So far I am up to April of 2010. I have 3,586 blogs written so far and 1,105 copied so I have a ways to go. It won't ever be really done because I will keep adding to it as I blog but at least I will have a saved copy in case my backups get  lost in the laptops. I still like printed form for security.

Piątek wydaje się jak sobota wydaje się niedziela. Takie jest życie emerytów! Bez czegoś konkretnego zaplanowanego na dany dzień nie wiedziałbym, na jaki dzień to jest. Lubię to.

Oczywiście interesuje mnie, czy "pomarańczowa głowa" spotka się z Putinem z udziałem Rosji w wyborach, ale chyba nie. Mam nadzieję, że się mylę. Jeśli nie, to będzie tak, jakby dać Putinowi zielone światło. Będzie to kolejna oznaka słabości. Jest to jedna z niebezpiecznych gier grających dziś w świecie przez liderów rządów.

Pada deszcz przez większość dnia więc mieszkaliśmy w domu i kontynuowałem pracę nad zapisem tekstów ze wszystkich blogów, które napisałem w ciągu ostatnich 11 lat. Jest to długi proces, ale staram się przyjąć trzy miesiące naraz, począwszy od pierwszego loga w 2006 roku. Zostały one zapisane, tekst i zdjęcia, ale usuwam zdjęcia i zapisuję tylko tekst. Do tej pory jestem do kwietnia 2010 roku. Do tej pory jestem do kwietnia 2010 roku. Mam do tej pory 3,586 blogów i 1,105 skopiowanych, więc mam sposobności. To nigdy nie będzie naprawdę zrobione, bo będę dodawać do niego, jak blog, ale przynajmniej będę mieć zapisaną kopię w przypadku moich kopii zapasowych zgubić w laptopach. Nadal lubię wydrukować formularz dla bezpieczeństwa.

Thursday, July 06, 2017

Nice Welcome.

 
 
Well, "Orange Head" arrived  in Warsaw and was greeted by this sign, courtesy of Greenpeace Polska-NO TRUMP,YES PARIS. It was placed on the front of the Palace of Culture.

Pawel Szypulski of Greenpeace Poland justified their move:
“President Trump announced that the US would leave the Paris agreement but he is isolated in that decision. Approximately 200 countries have accepted the climate accord and have no plans to withdraw. The European Union, as well as China, India and Canada strongly agree that actions to protect the climate must be carried out independently of Trump’s rash and irresponsible decisions. Moreover, many US states like California, which itself is one of the largest world economies, have declared that they will implement the Paris Agreement, contrary to Trump’s policy.”

Trump may have hoped that his arrival in Poland would cushion the blow of what is expected to be a contentious G20 summit in Germany on Friday, but it has thus far proven anything but friendly. Trump’s backwards, reckless, and dangerous agenda – the same one that has engendered his dismal 22% confidence rating internationally – is proving to be just as unpopular around the world as it is at home.
Source: Washington Journal

On the bright side it was a sunny day in Poznań.

Cóż, "Orange Head" przybył do Warszawy i został przywitany, dzięki uprzejmości Greenpeace Polska- znakiem NO TRUMP, YES PARIS. Został umieszczony na frontowej ścianie Pałacu Kultury.

Paweł Szypulski z Greenpeace Polska uzasadniał ich ruch:
"Prezydent Trump ogłosił, że USA opuszczą porozumienie paryskie, ale w tej decyzji jest odosobniony. Około 200 krajów zaakceptowało porozumienie o klimacie i nie zamierza wycofać się. Unia Europejska, a także Chiny, Indie i Kanada zdecydowanie zgadzają się, że działania mające na celu ochronę klimatu muszą być przeprowadzane niezależnie od pośpiesznych i nieodpowiedzialnych decyzji  Trumpa. Ponadto wiele stanów w USA, takich jak Kalifornia, która jest jedną z największych gospodarek świata, zadeklarowało, że wdroży porozumienie paryskie, w przeciwieństwie do polityki Trumpa ".

Trump mógł mieć nadzieję, że jego przybycie do Polski zmniejszyłoby cios tego, co w piątek byłoby sporne na szczycie G20 w Niemczech, ale okazało się, że jest to nic innego, jak tylko przyjazny gest. Prosty, lekkomyślny i niebezpieczny program Trumpa - taki, który był źródłem  22% spadku zaufania w skali globalnej na arenie międzynarodowej. Trump okazuje się równie niepopularny tak w domu, ja i na całym świecie,
Źródło: Washington Journal

Słoneczny dzień  Poznaniu.

Wednesday, July 05, 2017

Chicago fireworks.

After last nights dinner Joan and I watched the fireworks display in Chicago via YouTube. I posted it on the right side. We been to them a few times during our years in that city and, of course, the video doesn't do them justice. However, it was nice to see them from across Lake Michigan this  time. I couldn't help but think of the original fireworks of America that were not in celebration but the bombing of Fort McHenry by the British in 1812, It inspired Francis Scott Keys to write the American National Anthem.

I finally reconnected with my Spanish conversation partner, Julio, after some time just in time to find out he is going on vacation to Croatia. I told him about our travels there and how much we enjoyed the country.

Earlier I met with the hand surgeon and he said everything looked good but the little finger will still take more time to recover because of the extensive surgery. Right now it looks like a little red kiełbasa compared to the other fingers. :-)

Zeszłego wieczoru po kolacji  Joan i ja oglądaliśmy przez YouTube fajerwerki  w Chicago. Dałem link po prawej stronie. Byliśmy na nich kilka razy podczas naszego pobytu w tym mieście i oczywiście, wideo nie oddaje tego. Tym razem  miło było je oglądać przez jezioro Michigan. Nie mogłem pomóc, ale myślę o oryginalnych fajerwerkach w Ameryce, które nie były użyte by coś świętować, ale o bombardowaniu Fortu McHenry przez Brytyjczyków w 1812 roku, co  zainspirowało Francis Scott Keys do napisania amerykańskiego hymnu narodowego.

W końcu, po pewnym czasie, połączyłem się z Julio, moim hiszpańskim partnerem akurat wtedy, aby dowiedzieć się, że wyjeżdża na wakacje do Chorwacji. Opowiedziałem mu o naszej podróży do tego kraju i o tym, jak bardzo nam się podobał.

Wcześniej spotkałem się z chirurgiem, który operował moją rękę. Powiedział, że wszystko wygląda dobrze, ale potrzeba więcej czasu, aby mały palec odzyskał sprawność z powodu rozległej operacji. On teraz wygląda trochę, jak mała czerwona kiełbaska w porównaniu z innymi palcami. :-)

Tuesday, July 04, 2017

Mixed emotion day.


Hania, Dan, Joan & Mirka
 
July 4th, 2017, a day of mixed emotions. First, a message from a cousin here that his wife died yesterday and about the funeral arrangements, Next, thoughts about this day, it's origin, and the thousands of men and women who gave their lives to gain independence. Then, about the sad state of affairs America is in now with "Orange Head" as President. He will be in Warsaw tomorrow and God only knows what he will say.

Finally, a bright side, dinner with our friends Mirka and Daniel. Promptly, at 18:00, we arrived at the restaurant, Whiskey in a Jar. Waiting for us were Dan, Mirka and her friend, Hania. We've heard about Hania before but this was our first chance to meet her. Mirka chose this restaurant because she wanted to taste the BBQ ribs for dinner. I don't think she was disappointed. She gave Joan and I one each to try and they were good. Joan and I tried two different types of burgers because we wanted to compare with the last restaurant we had them in. These were much better.

On first greetings with Hania she gave us a present of chocolates. That was sweet of her and totally surprising. I was able to talk a little with her in Polish a little and that was also nice to do,

We ate and talked about our travels, both theirs and ours and future plans. Our nearest plan is to visit with them for two days in Zelona Gora in two weeks. Later we will go to Gdańsk and Mirka and Dan, in October, will go to the U.S. for the wedding of Mirka's daughter.

When we finished, we walked a little in the rynek and then said our goodbyes. It was a good evening.

4 lipca 2017r, dzień mieszanych emocji. Po pierwsze,  wiadomość od kuzyna tutaj mieszkającego o tym , że wczoraj  zmarła jego żona i o pogrzebie. Następnie, kilka myśli  dniu 4 lipca, jego powstaniu, , a także o tysiącach mężczyzn i kobiet, którzy oddali życie, aby uzyskać niezależność. Z kolei  o smutnym stanie rzeczy  jaki teraz jest w Ameryce, kiedy  "Orange Head" jest Prezydentem. Jutro będzie w Warszawie, a Bóg tylko wie, co powie.

Wreszcie jasna strona życia, obiad z przyjaciółmi Mirką i Danielem. Punktualnie o 18:00, przybyliśmy do restauracji  Whiskey in a Jar. Czekali na nas Dan, Mirka i jej przyjaciółka Hania. Słyszeliśmy wcześniej o Hani, ale była to nasza pierwsza szansa na spotkanie się z nią. Mirka wybrała tę restaurację, ponieważ chciała na obiad spróbować żeberka. Nie sądzę, że była rozczarowana. Dała Joan i mnie do spróbowania i były dobre. Joan i ja spróbowaliśmy dwóch różnych rodzajów hamburgerów, ponieważ chcieliśmy je porównać z tymi, które jedliśmy w poprzedniej restauracji. Te były znacznie lepsze.

Po  powitaniu  Hania dała nam w prezencie czekoladki. To było słodkie z jej strony i zupełnie zaskakujące. Mogłem z nią trochę mówić po polsku i miło było to robić.
Jedliśmy i rozmawialiśmy o naszych podróżach oraz zarówno ich, jak i naszych planach. Nasz najbliższy plan to wizyta u nich w Zielonej Górze za dwa tygodnie na dwa dni. Później pójdziemy do Gdańska, a Mirka i Dan, w październiku udadzą się do Stanów Zjednoczonych na ślub córki Mirki.
Kiedy skończyliśmy, poszliśmy trochę na rynek, a potem pożegnaliśmy się. To był dobry wieczór.

Monday, July 03, 2017

Light bulb


Even living in Poland for 10 years now certain dates turn on a little light of remembrance in my brain automatically. Tomorrow is one of those days, July 4th. Of course it's Independence Day for America.

 In 1775, people in New England began fighting the British for their independence. On July 2, 1776, the Congress secretly voted for independence from Great Britain. Two days later, on July 4, 1776, the final wording of the Declaration of Independence was approved, and the document was published. However, the term "Independence Day" was not used until 1791. Interestingly, Thomas Jefferson and John Adams, both signers of the Declaration of Independence and presidents of the United States, died on July 4, 1826.

I can only imagine what the Founding Fathers of that country think now as they observe what is happening there now. How the office of President has sunk to the lowest level ever.

America was ranked 50th out of 55 countries in health-care according to a Bloomberg index that assesses life expectancy, health-care spending. In education, The most recent PISA results, from 2015, placed the U.S. an unimpressive 38th out of 71 countries in math and 24th in science. Among the 35 members of the Organization for Economic Cooperation and Development, the U.S. ranked 30th in math and 19th in science.

From that Declaration of Independence, I remember this......................
"That whenever any Form of Government becomes destructive of these ends, it is the Right of the People to alter or to abolish it, and to institute new Government, laying its foundation on such principles and organizing its powers in such form, as to them shall seem most likely to effect their Safety and Happiness. Prudence, indeed, will dictate that Governments long established should not be changed for light and transient causes; and accordingly all experience hath shewn that mankind are more disposed to suffer, while evils are sufferable than to right themselves by abolishing the forms to which they are accustomed. But when a long train of abuses and usurpations, pursuing invariably the same Object evinces a design to reduce them under absolute Despotism, it is their right, it is their duty, to throw off such Government, and to provide new Guards for their future security".

Nawet kiedy żyję w Polsce od 10 lat, to wobec niektórych dat automatycznie zapala się czerwona lampka w głowie. Jutro jest jeden z tych dni, 4 lipca. Oczywiście jest to Dzień Niepodległości Ameryki.

W 1775 roku ludzie w Nowej Anglii zaczęli walczyć z Brytyjczykami o niezależność. 2 lipca 1776 r. Kongres potajemnie przegłosował niezależność od Wielkiej Brytanii. Dwa dni później, 4 lipca 1776 r., ostateczne wersja Deklaracji Niepodległości została zatwierdzona, a dokument został opublikowany. Jednakże termin "Dzień Niepodległości" był używany dopiero w 1791 r. Co ciekawe, w dniu 4 lipca 1826 zmarł zarówno Thomas Jefferson i John Adams, którzy podpisali Deklarację Niepodległości i byli prezydentami Stanów Zjednoczonych.

Mogę tylko sobie wyobrazić, co ojcowie założyciele tego kraju myślą teraz, gdy obserwują to, co się tam dzieje. Jak wartość urzędu Prezydenta spada na najniższy poziom.

Ameryka znalazła się na 50. miejscu wśród 55 krajów pod względem  opieki zdrowotnej według indeksu Bloomberg, oceniającego przewidywaną długość życia, wydatki na opiekę zdrowotną. Jeśli chodzi o edukację to najnowsze wyniki PISA z 2015 r. plasują Stany Zjednoczone na nierobiącym wrażenia 38. miejscu na 71 krajów w dziedzinie matematyki i na 24. w naukach ścisłych. Wśród 35. członków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju Stany Zjednoczone zajęły 30. miejsce w dziedzinie matematyki i 19. miejsce w dziedzinie nauk ścisłych.

Sunday, July 02, 2017

My brother.

 

 
 
The brain is the most amazing thing in our body. specifically our memory. How it retains memories from as far back as three years old when now you are seventy three years. For example, I remember standing om the bottom of the wooden gate at the back of my grandparents house and watching my brother, Wally, crossing the alley to enter the playground of St. Casimir's school.

He was my only brother, four years older than me. For the first fourteen years of my life we were not very close but it changed when he joined the U.S. Navy. It changed him and from that point on I felt a deep love for him and still do.

Unfortunately, at age thirty three, he was the victim of a car accident and a year later, 1974, he died at the age of thirty four. Today would have been his seventy seventh birthday. I still miss him.

Mózg jest najbardziej zdumiewającą rzeczą w naszym organizmie, a konkretnie nasza pamięć. Zachowuje wspomnienia z okresu gdy mialeś trzy lata, choć masz już siedemdziesiąt trzy. Na przykład, pamiętam, jak stałem na dolnej części drewnianej bramy, na tyłach domu moich dziadków, patrząc jak mój brat, Wally przecina aleję, by wejść na plac zabaw szkoły św Kazimierza.

Był moim jedynym bratem, cztery lata starszym ode mnie. Przez pierwszych czternaście lat mojego życia nie byliśmy sobie bliscy, ale to się zmieniło, gdy wstąpił do US Navy. To zmieniło go i od tego momentu poczułem głęboką miłość do niego i nadal ją czuję.

Niestety w wieku 33 lat był ofiarą wypadku samochodowego i pół roku później, w 1974 roku, w wieku 34 lat, zmarł. Dziś byłby jego 77-me urodziny. Nadal za nim tęsknię.

Saturday, July 01, 2017

Cleaning the Tatra's.

Volunteers clear rubbish from Poland's Tatra Mountains. Photo: Mateusz Szelc/Czyste Tatry

When Joan and I lived in Michigan we organized a monthly clean-up of trails in a local park. It's good to know that it happens here in Poland also.

Thousands of volunteers are traversing some 200 walking trails of Poland's highest mountain range, armed with rubber gloves and trash bags. Each year, tourists leave behind hundreds of kilograms of litter. The Clean Tatra campaign also aims to educate people about the national park’s history and to promote keeping it clean and staying safe in the mountains. The two-day drive ends today.

Kiedy Joan i ja mieszkaliśmy w Michigan, organizowaliśmy comiesięczne sprzątanie ścieżek w miejscowym parku. Dobrze jest wiedzieć, że dzieje się to tu w Polsce również.

Tysiące wolontariuszy, uzbrojonych w gumowe rękawice i worki na śmieci, przemierza około 200 szlaków pieszych najwyższych gór Polski. Każdego roku turyści pozostawiają setki kilogramów śmieci. Celem Kampanii Czyste Tatry jest również edukowanie ludzi na temat historii parku narodowego, promowanie utrzymania go w czystości i zachowania bezpieczeństwa w górach. Trwa dwa dni, kończy się dzisiaj.

Friday, June 30, 2017

Easy.

A quiet day for us at home. The usual Spanish study time, a little cleaning but in general just taking it easy today.

To spokojny dzień dla nas w domu. Zwykły hiszpański czas nauki, trochę czyszczenia, ale w ogóle, biorąc dziś to łatwe.

Thursday, June 29, 2017

Skype problem.

Daniel, Joan and I.
 
Earlier today I had a problem with Skype when trying to talk with my Spanish partner. The little circle where you change your status to online was only in blue color with a little white arrow going round and round. No matter what I did it wouldn't change Plus, all of my contacts has the white circle meaning no connection to them.  Then, a minute later, all contact names  disappeared. I did a search for his name, found it, added it to my list but it still did not appear. AGAIN I SEARCHED, found it but this time clicked on it in Search and the derails of our last conversation but he still showed as offline. Taking a chance I clicked on video call and he answered. I told him what happened and he said hang up and he would call me back. When he did, suddenly his name was in my contact list but still the spinning blue circle. Ten minutes later my laptop shutdown. I restarted it and was going to uninstall and reinstall Skype but it was time for food shopping so we went. When I returned home I turned on the laptop and Skype was working well again. GO Figure.

Stash came by for a visit at 12:00 and, as usual, we talked about various things like educational systems, mathematicians, health and opera. I didn't know that Bizet, the French composer who wrote the opera, Carmen, about a Spanish women, had never been to Spain or that Puccini, the Italian composer of Madame Butterfly, had never been to Japan. He received records from the wife of the Japanese Ambassador of that time and from those recordings he composed the opera. Stash is a wealth of information.

Zbyszek took the picture above and sent it took me. I had an excellent time playing with Daniel. I wonder if his mother would rent him out to us for a day? :-)

Podczas rozmowy na Skypez moim hiszpańskim partnerem miałem problem z tą aplikacją. Małe kółeczko, którym możesz zmienić status online, był tylko w kolorze niebieskim, a biała strzałka kręciła się w kółko. Niezależnie od tego, co zrobiłem, nic się nie zmieniło, wszystkie moje kontakty miały  biały okrąg oznaczający brak połączenia. W chwilę później wszystkie kontakty zniknęły. Poszukałem jego imię, znalazłem, dodałam je do mojej listy, ale nadal kontakt się nie ukazał. Znowu poszukałem, znalazłem , ale tym razem kliknąłem na nie w folderze Wyszukiwanie kontaktów i  w przebiegu w naszej ostatniej rozmowy, ale nadal jego kontakt pokazał jako offline. Korzystając z okazji, kliknąłem na rozmowę wideo i on odpowiedział. Powiedziałem mu, co się stało, a on powiedział, że odłoży słuchawkę i do mnie oddzwoni. Kiedy to zrobił, nagle jego imię było na mojej liście kontaktów, ale wciąż z  kręcącym się niebieskim kółkiem. Dziesięć minut później mój komputer  wyłączył się. Zrestartowałem go,  odinstalowałem i zainstalowałem Skype, ale nadszedł czas na zakupy, więc wyszliśmy. Kiedy wróciłem do domu, włączyłem laptop i Skype działał dobrze. Pomyśl.

Stash przyszedł z wizytą o godzinie 12:00 i jak zwykle rozmawialiśmy o różnych sprawach, takich jak systemy edukacyjne, matematycy, zdrowie i opera. Nie wiedziałem, że Bizet, francuski kompozytor, który napisał operę Carmen - rzecz o hiszpańskich kobietach - nigdy nie był w Hiszpanii lub, że Puccini, włoski kompozytor Madame Butterfly, nigdy nie był w Japonii. Otrzymał zapisy od żony japońskiego ambasadora z tamtych czasów i na ich podstawie  skomponował operę. Stash to chodząca encyklopedia.

Zbyszek zrobił to zdjęcie, które widać powyżej i przysłał mi je. Świetnie się bawiłem z Danielem. Zastanawiam się, czy jego matka zgodzi się, aby był z nami przez jeden dzień? :-)